O mnie

- lin_ka1
- lin_kowe bo od imienia,a robótkowo bo bawią mnie wszelkiego rodzaju robótki.Niekoniecznie wszystkie,ale większość z nich na pewno.A próbowałam wszystkiego co popularne zaczynając od kredki i mazania po papierze,a kończąc na przeprojektowaniu starych kuchennych mebli.Jak widać zakres dość szeroki choć cały czas oscylujący w obszarze działań plastyczno-konstrukcyjnych.Co z tego wychodzi tego nie poddaję ocenie. Robię bo to mnie bawi.I na tym poprzestanę. I dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają. To bardzo miłe.
niedziela, 18 grudnia 2016
sobota, 17 grudnia 2016
Poinsetia w roli głownej
Chyba każda z zapalonych skraperek ma w swoich zakupach parę zakupionych wykrojników, które okazały się chybionym nabytkiem. Ja mam kilka, którymi w pierwszej chwili się zachwyciłam, a po rozpakowaniu i wycięciu pierwszych wycinanek rozczarowałam się. Tak też było z poinsetią, która przez kilka lat przeleżała w pudełku. W tym roku doczekała się użycia i o dziwo, tym razem jakoś nie kręciłam na nią nosem. Oto kilka kartek z tym wzorem
piątek, 2 grudnia 2016
niedziela, 27 listopada 2016
niedziela, 6 listopada 2016
wtorek, 1 listopada 2016
niedziela, 23 października 2016
Dla odstresowania się
Dawno nie miałam czasu i możliwości na robienie czegoś co lubię. Wczoraj urządzając sobie samej "BOONTację" zaczęłam robić kartki. Poszłooooo hurtem :)
Ta dla podniesienia sobie nastroju
Ta na zapas dla znajomego solenizanta
Ta dla podniesienia sobie nastroju
Ta na zapas dla znajomego solenizanta
niedziela, 14 sierpnia 2016
poniedziałek, 25 lipca 2016
Morze Norweskie
Małe wspominki mąąąążżżższszczyzny po rejsie, z którego ja zrezygnowałam. I teraz żałuję. Chociaż nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo mam obiecany podobny, ale tam, gdzie mniej kiwa :))))
Na zdjęciach tego nie widać, ale jak kiwa to się zdjęć nie robi bo "all hands on deck" Dlatego mam tylko ładne migawki, których mążżższszczyyżnie bardzo "zazdraszczam".
Tu słonko nie mogło się zdecydować czy już zaszło, czy wzeszło.
"Jutro popłyniemy daleko, jeszcze dalej niż te obłoki" jak rzekł mistrz K.I.
Po obejrzeniu zdjęć i opowieściach zmieniłam nam plany emerytalne. Już nie damy się zjeść rekinom tylko zamieszkamy na pięknej wyspie ONA.
Lodowiec Svartisen. Z daleka i z bliska. Woda smakuje dużo lepiej niż filtrowana z kranu.
sobota, 23 lipca 2016
Notesy
Jakiś czas temu zrobiłam notesy dla kinowych koleżanek. Niby nic. Takie małe coś. Robiłam te "cośki" w dwóch podejściach. Pierwszych pięć notesów zrobiłam zgodnie ze sztuką introligatorską. Pozostałe cztery, z przyczyn nie ode mnie zależnych, robiłam tak, że wstyd się do tego przyznawać. Nie mniej zrobiłam. Notesy są już w rękach właścicielek.
piątek, 22 lipca 2016
Cztery stopy w... jednym namiocie
Moja interpretacja repetycji w 285 wyzwaniu Less is More jest iście wakacyjna.
Cztery stopy to jak nic powtórzenie, że o ptakach (tych widocznych i niewidocznym) albo częstotliwościach wakacyjnych wędrówek nie wspomnę.
Cztery stopy to jak nic powtórzenie, że o ptakach (tych widocznych i niewidocznym) albo częstotliwościach wakacyjnych wędrówek nie wspomnę.
czwartek, 21 lipca 2016
środa, 20 lipca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Dziękuję za odwiedziny
To miłe z Waszej strony. Zapraszam ponownie, jeśli tylko macie na to ochotę. :)
lin_ka
lin_ka